Powrót

Czy AI razem z Azure to remedium na katastrofy naturalne?

19-08-2020

Departament Energii USA, wraz z firmą Microsoft, ogłosili partnerstwo w celu opracowania narzędzi sztucznej inteligencji, które mają pomóc ratownikom lepiej reagować na szybko zmieniające się zdarzenia naturalne, takie jak powodzie i pożary.

„Jest bardzo wiele technologii, w których możemy rozwiązać niektóre z najtrudniejszych problemów w chwili, gdy mamy do czynienia z pożarami, powodziami, a także innymi klęskami żywiołowymi”  – mówi Cheryl Ingstad, dyrektor AI w Departamencie Energii i Technologii. „Możemy tu wykorzystać sztuczną inteligencję, a tym samym pomóc w ratowaniu życia”.

Konsorcjum First Five (nazwa podkreśla znaczenie pierwszych 5 minut w reagowaniu na klęskę żywiołową) chce zbudować kilkadziesiąt różnych systemów, opartych na AI. Pracami rozwojowymi i testowymi kierować będzie Departament Energii i Technologii. Z kolei Microsoft zapewni zasoby technologiczne, w tym chmurę Azure do szkolenia i analizy w zakresie modelu sztucznej inteligencji. Oczekuje się udziału innych organizacji, w tym podmiotów sektora publicznego i prywatnego.

Kalifornia staje w obliczu kolejnego lata pełnego pożarów, podczas gdy Iowa zmaga się z niszczycielskimi wichurami. Ratunek może nadejść jesienią, kiedy to konsorcjum planuje wypuścić pierwszy prototyp. Z kolei w dłuższej perspektywie przewidziane jest stworzenie szeregu systemów sztucznej inteligencji, które mogą pomóc w ratowaniu życia, mienia i zasobów.

Grupa ma już dwa systemy, które są na wczesnym etapie: jeden do mapowania i przewidywania tak zwanych linii ognia lub granic aktywnego pożaru oraz analogiczne narzędzie, odnoszące się do powodzi. W każdym z nich odgrywa rolę sztuczna inteligencja, która analizuje ogromne i zróżnicowane zbiory danych – takie jak temperatury pożarów lub kierunek wiatru – w czasie rzeczywistym, co może pomóc ratownikom w lepszym przydzielaniu zasobów lub informowaniu opinii publicznej.

Grupa będzie wykorzystywać chmurę Microsoft Azure do przechowywania różnych elementów danych, takich jak animacje, obrazujące „zachowanie” poprzednich pożarów. Platforma zawiera również modele AI, wstępnie wyszkolone np. do wykrywania obiektów.

„Pierwszym ratownikom, w tym osobom walczącym z pożarami, często brakuje informacji w czasie rzeczywistym” – mówi Chris Renschler, profesor geografii, który Uniwersytecie w Buffalo zajmuje się analizą katastrof.  „Posiadanie systemów, które mogą dostarczać informacji w czasie rzeczywistym, a nawet symulować rzeczywiste scenariusze, może mieć znaczenie. „Dzięki symulacji, jeśli potrafisz tworzyć bardziej realistyczne scenariusze, możesz lepiej planować skrajności. To nie tylko możliwość lepszego reagowania, ale także posiadanie realistycznych scenariuszy, do których możemy się przygotować.

 


Marcin Kapuściński
specjalista ds. marketingu TTMS

Ta strona używa plików cookie w celach statystycznych, reklamowych i funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookie lub wyłączyć je w ustawieniach przeglądarki.