Powrót

Ile już wiemy o nowoczesnym e-learningu w edukacji?

Czy e-learning może wnieść powiew świeżości za grube mury szkół i uczelni? Jakie nowoczesne metody nauczania już dziś wykorzystujemy w edukacji akademickiej? Zebrałam kilka najciekawszych tematów poruszonych podczas V Ogólnopolskiej Konferencji Akademia On-line w Łodzi i rozwinęłam je o swój punkt widzenia – osoby pracującej w branży szkoleniowej (w obszarze zarówno szkoleń stacjonarnych, jak i e-learningowych).

Edukacja tradycyjna v.s edukacja online

Stajemy przed wyborem edukacji online i offline. Czy e-learning może całkowicie zastąpić tradycyjne nauczanie? Większość prelegentów podczas Ogólnopolskiej Konferencji Akademii Online w Łodzi (wszyscy reprezentowali środowisko akademickie) uznała, że w swojej codziennej pracy wykorzystuje e-learning jako dodatkową metodę nauczania. Co ciekawe, moje obserwacje z pracy dla międzynarodowego klienta korporacyjnego, podpowiadają odwrotną tendencję. To e-learning jest główną metodą przekazywania wiedzy pracownikom, zaś szkolenia tradycyjne stają się rzadkością. Wynika to m.in. z trudności zorganizowania specjalistycznego szkolenia, które prowadzi jeden trener w całej firmie, ponieważ tylko on posiada daną wiedzę. Dodatkową komplikacją jest globalne rozmieszczenie oddziałów oraz różnice stref czasowych. Możliwości podróżowania i czas trenera są ograniczone, nie wspominając o kosztach logistyki. Zdecydowanie łatwiej jest stworzyć szkolenie online i umożliwić ukończenie go wszystkim pracownikom na całym świecie, w dowolnie wybranym przez siebie momencie. W świecie korporacji e-learning nie jest wyborem, to konieczność.

To tak jakby stanąć przed szafą pełną ubrań

Świetnym porównaniem podzielił się dr Stefan Nowicki (Uniwersytet Wrocławski), opisując wybór metody rozwojowej. Wyobraźmy sobie, że stajemy przed szafą. Wisi w niej mnóstwo ubrań, jednak nie wszystkie są odpowiednie na każdą okazję. Trzeba wiedzieć, które założyć w danym momencie. Podobnie zdecydować musimy o tym, które formy rozwojowe będą najlepiej realizować nasz cel. Wybierając między edukacją offline i online, trzeba wiedzieć, jakie korzyści i straty może przynieść każda z nich.

Nuda… nuda…

Jednym z zarzutów stawianych kursom online jest ich monotonia. Jak więc możemy zaangażować użytkownika? Firmy tworzące nowoczesne szkolenia e-learningowe mogą przedstawić nam całą gamę narzędzi do wyboru: interaktywne materiały wideo, animacje, scenki symulacyjne, quizy, storytelling itd. Dr Kamila Szymańska (Uniwersytet Łódzki) podczas swojej prezentacji starała się odpowiedzieć na pytanie: „Czy można przesadzić z zaangażowaniem?”. Oczywiście jest to możliwe, czego konsekwencją jest np. zamazanie treści merytorycznych w wyniku zbyt atrakcyjnej formy. Wyskakująca animacja, interaktywny przycisk, wzorzyste tło i zadanie do wykonania na jednym slajdzie. Ilość docierających do nas bodźców może przytłoczyć! Możliwości koncentracji są ograniczone, dlatego miejmy na uwadze zarówno potrzeby aktywizacji, jak i ograniczenia poznawcze kursantów.

Co jeszcze może źle wpływać na naszą koncentrację? Zbyt długi czas trwania szkolenia. Nawet jeśli szkolenie jest ciekawe i odpowiednio interaktywne, jednak trwa zbyt długo, to nawet najpilniejsi studenci mogą się zniechęcić. Człowiek uczy się poprzez zabawę, ale i tu – czerwona lampka: jeśli naszego użytkownika pochłonie zabawa, to nie skoncentruje się na treściach merytorycznych.

Dobrym i efektywnym sposobem nauczania offline i online jest ukierunkowanie studentów na rozwiązywanie problemu. Dr Ola Majchrzak (Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi) zwróciła uwagę na zmianę sposobu myślenia o edukacji przyszłości. Warto zmienić perspektywę z „tu masz materiał do zapamiętania” na „tu masz problem do rozwiązania”.

Język nowoczesnych technologii

Ciekawym pomysłem na wykorzystanie e-learningu w edukacji podzielił się dr Marek Małolepszy (Politechnika Łódzka), który posiłkuje się materiałami wideo w nauczaniu matematyki. W swoich nagraniach krok po kroku pokazuje jak rozwiązać dane równanie matematyczne. Uczeń obserwuje jakie działania należy kolejno wykonać, a dodatkowo może się wsłuchać w komentarz z wyjaśnieniem. W razie potrzeby nagranie można cofnąć i ponownie zobaczyć wybrany fragment. Przykład ten nie zastępuje tradycyjnych zajęć, ale wspiera nauczanie młodzieży poza zajęciami szkolnymi.

Podczas konferencji pojawiła się dyskusja, w trakcie której jedno pytanie szczególnie zwróciło moją uwagę: jak zachęcić młodzież do zadawania pytań na lekcjach? Młodym osobom brakuje odwagi do wypowiedzi publicznych i przejmowania inicjatywy. Co ciekawe, zauważono, że w podstawówce dzieci nie mają problemu z dopytywaniem, jednak na późniejszych etapach edukacji odwaga znika i ciężko dotrzeć do uczniów.

By podjąć z nimi dialog, trzeba mówić tym samym językiem. Językiem nowoczesnych technologii. Nowe pokolenia: Millenialsi, pokolenie Z oraz Alfa pozyskują wiedzę w zupełnie inny sposób niż kiedyś. Metody nauczania, które były skuteczne jeszcze przed dekadą, dziś nie zdają egzaminu. Wiedza stała się łatwo dostępna, wystarczy sięgnąć po telefon, a tam tutoriale z wiązania sznurówek na YouTube, wideo na Instagramie, jak zrobić wzór syrenki na paznokciach, czy przepis na tęczowe ciasto na Facebooku. To wszystko to właśnie e-learning.

Telefon stał się przedłużeniem naszej ręki. Nie zdarza nam się wyjść z domu bez telefonu. Dlatego też edukacja musi być dopasowana do dzisiejszego świata. W przeciwnym razie nie będzie ani angażująca, ani efektywna. W trakcie konferencji dr Wiesław Przybyła (Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi) przytoczył słowa swojego syna, które doskonale to podsumowują: „Tato, pisanie na papierze to obciach”. Dr Krzysztof Wojewodzic (ESCOLA S.A.) w swoim wykładzie o wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości (VR i AR) poszedł o krok dalej. Nie tylko odręczne pismo, a nawet i pisanie na klawiaturze telefonu niebawem może odejść do lamusa! Dziś coraz częściej spisujemy wiadomości, wprowadzając tekst za pomocą głosu. To najszybsza forma, a na szybkości przecież bardzo nam zależy. Wykorzystywanie głosowego pisania to trend, który i Facebook w swoich prognozach przepowiada na najbliższe lata.

Zakończmy to dobrą historią

Dr Kamila Lasocińska (Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi) wzięła na tapet modny ostatnio temat storytellingu, czyli uczenia poprzez opowiadanie historii. Nie od dziś wiadomo, że interesują nas plotki. Bardziej ciekawią nas drobne zmiany dotyczące danej osoby, niż wielkie i skomplikowane teorie. Dlatego, by pobudzać ciekawość i zaangażowanie, wykorzystajmy tę wiedzę i bazujmy na historiach w nauczaniu. Zaletami wykorzystania storytellingu jest wzbudzanie emocji, a to z kolei wspomaga zapamiętywanie. Mimo, że słuchanie historii jest ciekawe samo w sobie, to nie pozostawiajmy historii bez komentarza. Refleksja „po” stanowi dużą wartość dla słuchaczy. Za każdą opowieścią powinno stać konkretne pytanie. Dlaczego opowiadamy daną historię? Niech będzie ona pretekstem do wytłumaczenia pewnego zjawiska czy przekazania słuchaczom określonej wiedzy.


Marlena Momot,
Transition Technologies Managed Services

Ta strona używa plików cookie w celach statystycznych, reklamowych i funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookie lub wyłączyć je w ustawieniach przeglądarki.